jak mieszka się w domu z reku_wpis po 2 latach

Odpowiedz


To pytanie służy do uniemożliwienia automatycznego wysyłania formularza przez boty spamujące.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode jest wyłącznony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: jak mieszka się w domu z reku_wpis po 2 latach

Re: jak mieszka się w domu z reku_wpis po 2 latach

Post przez sadov » niedziela, 22 cze 2014, 20:46

Witam,
interesujące spostrzeżenia, ale mam jedno pytanie: co z kosztami prądu i wymiany filtrów i oczywiście rzekomej oszczędność na zużyciu energii do ogrzania domu?
Pozdrawiam
Tomasz

PS.
Jeśli mogę o odpowiedź na e mail sadovtom@gmail.com

jak mieszka się w domu z reku_wpis po 2 latach

Post przez Maria_Ż_1974 » wtorek, 17 cze 2014, 08:08

Kusiło mnie, żeby to tu napisać! WSPANIALE! Świeże powietrze czuć na każdym kroku. Szczególnie, jak po całej nocy wchodzę do pokoju córeczki: temperatura 21 (na dworze 14; czerwiec, piec nie chodzi), a w pokoju cudownie pachnie. Wiem, że to brzmi trochę śmiesznie, ale...to prawda: pachnie sosnami, które rosną na działce. I wilgotnym mchem. Świeżo. Wtedy moje serce się cieszy, że ona przez całą noc oddychała tym świeżym powietrzem pozostając jednocześnie w bezpiecznym miejscu: z zamkniętym oknem, bez przewiewów i przeciągów!
U nas w sypialni to samo: świeżość non stop.
Na dole trochę chłodniej i też świeżo. Jakby ktoś przed chwilą zamknął wszystkie okna.
Przy tym ZERO much, komarów, robali. Mniej kurzu, niż w domu bez rekuperacji.
JEdyne, co zaskoczyło mnie na minus, to częstotliwość wymiany filtrów: co najmniej raz na dwa miesiące. A wtedy to już jest totalny syf. A mieszkamy przy lesie, więc..... nie wiem, skąd. Może ta piaskowa droga...?
Ruchu powietrza nie czuć - odbywa się to bardzo delikatnie. Hałasu nie ma. Ja w ogóle nie steruję rekuperacją. Chyba to niezbyt zgodnie z zaleceniami, ale sterownik mam na MANUALU i calutki czas ustawiony na 2, czyli ten średni bieg. Jedynka nigdy (ale też nigdzie na dłużej nie wyjeżdżaliśmy jeszcze), trójka tylko okresowo, jak przypalę kotlety :D i po kąpieli na przełączniku łaziekowym. PO 10 minutach system sam powraca do 2.
I tyle.
Jest dobrze :)

Góra